Obowiązkowe odblaski dla pieszych

Nowelizacja prawa o ruchu drogowym, która weszła w życie w dniu 31 sierpnia 2014 r, zobowiązuje pieszych do noszenia po zmroku kamizelek odblaskowych lub elementów odblaskowych w terenie niezabudowanym. Przepis dotyczy poruszania się po drogach bez strefy dla pieszych lub chodnika. Za brak kamizelki lub odblasku (opaska, smycz, nalepka) grozi mandat w wysokości do 500 zł.

Zdania na temat słuszności nowego przepisu są mocno podzielone i wywołały wiele kontrowersji. Noszenie elementów odblaskowych znacznie poprawia bezpieczeństwo na drodze, co potwierdza wielu zawodowych kierowców busów, autobusów i samochodów ciężarowych. Kierowcy aut osobowych również chwalą nowelizację prawa o ruchu drogowym. Skąd w takim razie poruszanie tematu oznakowania pieszych jako przepisu z korupcją w tle? Dlaczego media piszą o bublu prawnym?

Przepis wymusza zakup kamizelek lub odblasków. Można na to spojrzeć, jako na zmuszenie Polaków do wydania kilku zł co kilkanaście miesięcy, w imię bezpieczeństwa. Nowy przepis nie rozwiązuje też istotnego problemu, mianowicie braku dyscypliny pieszych i nieformalnej zasady domniemania winy kierowcy. Ostatnie lata pokazują, jak często za spowodowanie wypadku skazywany jest kierowca, nawet gdy faktyczną winę ponosił pieszy poruszający się po drodze. Piesi nie stosują się do przepisu chodzenia lewą stroną jezdni.

Czy w takim razie obowiązek noszenia odblasków przez wszystkich pieszych (dotąd przepisy wymagały noszenia elementów odblaskowych wyłącznie przez dzieci poniżej 15 roku życia) rzeczywiście może wpłynąć na bezpieczeństwo?

Jak twierdzą policyjni eksperci, idącego człowieka kierowca dostrzega dopiero, gdy znajdzie się 20-60 metrów przed nim. Przy założeniu, że auto jedzie z prędkością 90 km/h, można przyjąć, że droga hamowania wynosić będzie minimum 50 metrów. I nie zostały tutaj uwzględnione wszystkie czynniki mające wpływ na hamowanie pojazdu np stanu dróg. Ryzyko wypadku jest więc ogromne.

Ci sami eksperci przekonują, że element odblaskowy pozwala kierowcy zauważyć pieszego z 200-300 metrów. To daje kierowcy kilka cennych sekund, znacznie zwiększających szansę na spokojną, prawidłową reakcję. Pozwala nawet na całkowite wyhamowanie pojazdu.

Ze statystyk Komendy Głównej Policji wynika, że 1/3 śmiertelnych wypadków drogowych to wypadki z udziałem pieszych. Według policyjnych specjalistów, nowe prawo umożliwi uniknięcie setek wypadków i zapobiegnie potrąceniom wielu pieszych.

Czy zatem noszenie elementów odblaskowych znacznie poprawia bezpieczeństwo na drodze, czy jest to tylko wymysł policji i rządzących? Naszym zdaniem, jako kierowców zawodowych, którzy codziennie wożą pasażerów busami po kraju i Europie i nie jedno zdarzenie drogowe przeżyli, elementy odblaskowe poprawiają widoczność. Kosztują kilka zł, oczywiście zawierają cenny dla naszego kraju podatek VAT (media wytykają to jako „dbałość” o dobro pieszego), ale jednocześnie mogą uratować dużo cenniejsze dla nas zdrowie i życie (trudne do oszacowania statystyki „czy warto i czy pomogło”). Zachowajmy zdrowy rozsądek i nośmy kamizelkę tam, gdzie kierowca może nas zauważyć zbyt późno. Uważamy, że obowiązkowe odblaski dla pieszych mają sens!